Transport intermodalny to przewóz jednej jednostki ładunkowej, najczęściej kontenera, kilkoma środkami transportu bez przepakowywania towaru. Brzmi jak oczywista oszczędność, bo kolej na długim odcinku jest tańsza od samochodu. Rachunek psują dwa przeładunki i dowóz na obu końcach, więc próg opłacalności leży wyżej, niż sugerują cenniki za kilometr.
Z czego składa się koszt
Porównywanie stawki kolejowej ze stawką drogową jest błędem, bo to nie te same usługi. Realny rachunek ma pięć pozycji.
| Składnik | Uwaga |
|---|---|
| Dowóz do terminala | samochodem, stawka jak za krótki transport drogowy, czyli najwyższa za kilometr |
| Przeładunek | opłata za każdą operację suwnicy, dwa razy na trasie |
| Odcinek kolejowy | tu są oszczędności, rosnące z odległością |
| Odwóz z terminala | jak dowóz, plus ryzyko braku dostępnego pojazdu w terminie |
| Postojowe za kontener | po przekroczeniu darmowego czasu na terminalu i u odbiorcy |
Kiedy to ma sens
- Powyżej 500–600 km. Poniżej tej odległości dowóz i przeładunki zjadają całą różnicę.
- Gdy oba końce trasy leżą blisko terminala. Sto kilometrów dowozu potrafi przewrócić kalkulację niezależnie od długości trasy głównej.
- Przy ładunkach pełnokontenerowych i regularnych. Stały wolumen daje lepszą stawkę i pewność miejsca na pociągu.
- Gdy liczy się ślad węglowy. Kolej emituje na tonokilometr wielokrotnie mniej i coraz częściej jest to wymóg zapisany w umowie z odbiorcą, nie deklaracja.
- Przy braku kierowców. Jeden pociąg zdejmuje z rynku kilkadziesiąt przejazdów, co przy niedoborze kadr bywa argumentem mocniejszym od ceny.
Kiedy zostać przy samochodzie
Przy dostawach pilnych, bo pociąg jeździ według rozkładu, a nie na telefon. Przy ładunkach drobnicowych, których nie ma czym zapełnić kontenera. Przy trasach krótkich i przy odbiorcach, którzy nie mają placu do rozładunku kontenera i nie zaakceptują dodatkowego dnia. Ten ostatni punkt bywa pomijany, a potrafi zablokować cały projekt po podpisaniu umowy.
Jak sprawdzić to na własnych danych
- Weź trzy realne trasy z ostatniego kwartału, nie hipotetyczne, i wypisz dla nich wszystkie pięć składników kosztu.
- Dodaj czas. Doba lub dwie różnicy to koszt magazynowania po stronie odbiorcy i trzeba go policzyć w tej samej tabeli.
- Sprawdź rozkład. Połączenie trzy razy w tygodniu oznacza, że towar gotowy w czwartek pojedzie w poniedziałek.
- Zapytaj o darmowy czas na kontener i porównaj go z tym, ile realnie zajmuje rozładunek u twojego odbiorcy.
Dopiero z takim zestawieniem rozmowa z operatorem ma sens, bo pytanie brzmi wtedy o konkretną trasę i konkretny wolumen, a nie o cennik.







